środa, 25 czerwca 2014

♥ 4 ♥ Wakacje w domu nie muszą być nudne

hejoo :)
Wracam do pisania, po małej przerwie. Niektórzy może wiedzą, że chodzę na zajęcia taneczne, a więc w niedzielę i w poniedziałek występowałam. Musiałam sie nieźle przygotować, tym bardziej, że to debiut. I od tygodnia nic tylko tańce, treningi.
No, ale dobra.. Wakacje już tuż, tuż. W piątek zakończenie roku szkolnego. Niektórzy z was może nie wyjeżdżają nigdzie na wakacje i muszą zostać w domu. Uwierzcie mi! Wcale nie musi być tak nudno! Dam wam kilka pomysłów jak ciekawie spędzić wakacje w domu.
1. Noc pod namiotami, tym bardziej w Sierpniu.
Tak, to jest to! :-) A wiecie dlaczego w Sierpniu? Miesiąc spadających gwiazd! Mówię wam, zapraszajcie przyjaciół i róbcie sobie noc pod namiotami. Obserwujcie gwiazdy, spadające gwiazdy! Mega fajne uczucie, uwielbiam na nie patrzeć i już nie mogę doczekać się Sierpnia! <3
2.  Przejażdżka!
Nie ważne czy na rowerze, desce, deskorolce, rolkach czy czymś zupełnie innym! Oby była! I to najlepiej nie samotna. Można się świetnie bawić.
3. Wypady na weekend.  
To, że nie pojechaliście nad morze które może być kilkaset kilometrów od Was, nie znaczy, że nie możecie w weekend przejechać się nad pobliskie kąpielisko. Baseny termalne, zalewy, jest wiele możliwości!
4. Wakacje u babci, koleżanki.
Żeby w domu nie siedzieć można odwiedzić babcię czy koleżankę. Lub na odwrót. Można będzie razem pospacerować, poopowiadać różne historie.
5. Ognisko!
Coś co bardzo lubię w lato to ognisko. Idealnie spędzone wieczory wakacyjne to te przy ognisku.
No dobrze, co za dużo to nie zdrowo. Kończę dzisiejszy post i wstawiam kilka fotek.
Do następnego :* 


środa, 11 czerwca 2014

♥ 3 ♥ Trochę o przyjaźni

Dziś post może troszkę bardziej tematyczny. Chciałam wyrazić własne zdanie, swoje przemyślenia na temat przyjaźni. Prawdziwej przyjaźni. Czym dla mnie jest przyjaźń?
Na wstępie chcę powiedzieć, że kompletnie nie rozumiem osób które porozmawiają z kimś dosłownie trzy razy i już uważają go za swojego best friend forever. Żeby z kimś się naprawdę przyjaźnić, to przecież trzeba tę osobę znać chociaż kilka miesięcy, trzeba mieć do danej osoby zaufanie, trzeba ją szanować, a przede wszystkim trzeba ją dobrze ZNAĆ. Musimy wiedzieć, że ta osoba nigdy nas nie zawiedzie, że będzie kiedy będziemy jej potrzebować. Dopiero wtedy można kogoś nazwać przyjacielem, osobą która jest potrzebna do życia, do prawidłowego funkcjonowania. Gdy powiesz swojemu przyjacielowi, że zabiłeś człowieka, on nie pójdzie z tym na policję, tylko spyta gdzie tą osobę zakopiecie.. (oczywiście to tylko przykład)
Mam do was taką sprawę.. Jeśli ktoś z was nie ma przyjaciela to nie szukajcie go na siłę. Wtedy może okazać się, że kogoś bardzo polubicie, a on będzie tylko udawał, że was lubi. Będziecie myśleć, ze to przyjaźń, a tak naprawdę tamta osoba myśli odwrotnie. Tak może stać się gdy na siłę będziecie tej przyjaźni szukać. Trzeba mieć oczy szeroko otwarte. No, a jeśli już naprawdę nie macie z kim porozmawiać o swoich codziennych problemach to po prostu bądźcie bardziej otwarci na ludzi. Jeśli zostaniecie zaproszeni do kogoś na urodziny, idźcie tam, przecież to dobre miejsce, żeby poznać trochę ludzi. Częściej wtrącajcie się do różnych rozmów. Nigdy nie stójcie na boku.
Dobraa, będę kończyć, trzymajcie się! :*
Niżej macie kilka zdjęć, które ostatnio zrobiłam!

sobota, 7 czerwca 2014

♥ 2 ♥

witam, witam :)
Przyznam, że całkiem szybko zleciało mi kilka ostatnich dni. Jeszcze w poniedziałek do was pisałam, a dziś już sobota.. Co by tu ciekawego napisać? W sumie ostatnio nic interesującego nie wydarzyło. Mogę powiedzieć jedynie tyle, że padam z nóg. Dzisiaj strasznie męczący dzień. Wstałam około ósmej rano, musiałam się szybko uszykować i pojechać na próbę scholi. Wyszłam z niej dopiero o jedenastej trzydzieści. Wiem, strasznie późno, ale i tak wyszłam przed końcem gdyż musiałam wrócić do domu, szybko się przebrać i jechać na trening (hip-hop). Niedługo występujemy na scenie, a więc dzisiaj trzeba było już dokończyć układ i przez najbliższe klika dni go doszlifować. Trening była napraaawdę męczący. Trzy godziny tańczenia, niektórych rzeczy po sto razy, aż w końcu każdy zatańczy idealnie! No, ale cóż warto, warto.


poniedziałek, 2 czerwca 2014

♥ 1 ♥

hej, hej ;*
Strasznie zwariowany tydzień miałam. Od poniedziałku do piątku meeega dużo nauki, prawie codziennie jakieś poprawy sprawdzianów. W końcu chcę całkiem dobrze wypaść na koniec podstawówki. I choć mam niską średnią, okazało się, że nie jestem aż taka głupia. ;-) W piątek przyszły wyniki egzaminów szóstoklasisty, napisałam najlepiej z klasy! 35/40. Ale się cieszyłam! W Sobotę z okazji dnia dziecka rodzice moi i mojej przyjaciółki zrobili nam prezent. Pojechałyśmy na Mazury! Było bardzo fajnie. Taki jednodniowy wypad bardzo dobrze nam zrobił. Zobaczyliśmy między innymi Mrągowo, Mikołajki. Widoki po drodze były cudne. Bardzo chciałabym pochwalić się wam dużą ilością zdjęć, ale niestety połowa mi się usunęła. I to ta z krajobrazami. Troszkę się zdenerwowałam. No, ale cóż.. Bywa. A wy jak spędziliście ten tydzień?